computer-768696_1920

Wiem co masz w torebce, a co masz w portfelu?

Mamy długi weekend majowy przed sobą, więc porozmawiajmy o pieniądzach.

nepal-784733

Co chciałabym osiągnąć…

Wiesz jak ciężko jest pracować z ludźmi?

ławka

Poszukiwanie mieszkania a rozmowa o pracę

Zastanawiało mnie ostatnio pewne zjawisko związane z poszukiwaniem mieszkania i rozmowami o pracę. Co jedno z drugim ma wspólnego? Mimo wszystko bardzo dużo. Przez okres studiów wynajmowałam całe mieszkania, a następnie podnajmowałam osobne pokoje, oczywiście z korzyścią dla mnie. I tak to trwało przez lata, aż do obecnej chwili w…

Najlepsza oferta na rynku pracy

Najlepsza oferta na rynku pracy

Jestem na etapie poszukiwania nowej lepszej pracy i wczoraj dostałam fantastyczną wiadomość od nieznajomego z ofertą. Dodam jeszcze, że była dość obiecująca i ciekawa.

Człowiek dla człowieka wielką niewiadomą

Człowiek dla człowieka wielką niewiadomą

Człowiek dla człowieka nie powinien być wilkiem, a jeśli nim jest powinien się jednak zastanowić zdaniem „co tu jest nie tak” i głośno odpowiedzieć sobie na to pytanie.

foczka

Moja i twoja wygrana

Wygrałeś coś kiedyś? Ja jak byłam tak z 15 lat młodsza, to poszłam z mamą puścić Lotka i wygrałam. Wydaje mi się, że była to moja pierwsza i zarazem ostatnia wygrana w życiu.

lalka

Super lala w kolorze brąz

Do tej pory cały czas było tak, że spotykałam na swojej drodze ludzi, którzy jak tylko mogli, to ładowali się z buciorami w moje życie.

cukierniaaa

Dla kogo otwarte są cukiernie?

Cukiernia to miejsce, do którego możesz w prawie każdej chwili pójść i poprawić sobie nastrój wyszukaną bombą kaloryczną. Może nie są otwarte 24/h, ale są, istnieją i zawsze możesz do niej wstąpić do drodze i uprzyjemnić sobie picie kawy.

weseleeee

Wyjdziesz za mnie?

Oczami wyobraźni widziałaś ten moment setki razy i za każdym razem podobnie (zawsze dostawałaś pierścionek) aż w końcu widziałaś to w jeden konkretny sposób.

chlebbb

Kawa, moja wspaniała kawa

Jest jedna taka miła pani, która zamiast do pracy wychodzi na ulicę. Nie, nie po to, by sprzedawać swoje wdzięki za kilka (dziesiąt) złotych, ale po to by zaczepiać ludzi prosząc ich o kilka groszy na chleb.