Co chciałabym osiągnąć…

nepal-784733

Wiesz jak ciężko jest pracować z ludźmi?

Wydaje Ci się, że kogoś znasz i wszystko jest w porządku. Ty robisz swoje i ktoś robi swoje, a po jakimś czasie okazuje się, że to wszystko to jeden wielki wał i przekręt, bo ktoś robi wszystko by kopać pod tobą dołki. Sztuką jest nieświadomie się obronić i przeskakiwać wszystkie nierówności.

Wszystkie.
Te mniejsze i te większe też.

Chciałoby się powiedzieć, że życie jest takie piękne, kolorowe, fiołkowe, a czasem nawet usłane różami ale to przecież nie jest prawda. Każdy z nas ma ciężko w życiu. Ludziom się wydaje, że jak ktoś ma więcej hajsu, to od razu lista jego problemów spada na łeb na szyję. Owszem może trochę tak, bo przecież niektóre problemy związane są z ilością zer lub ich brakiem na koncie. Oczywista sprawa. 

Nie wszystko da się kupić.

Nie możesz sobie kupić na wyłączność przyjaciela, prawdziwej miłości, uczciwego i lojalnego pracownika, zdrowia czy szczęścia. Chwilowe owszem, chociaż z czasem ilość rzeczy, które chciałoby się zrobić maleje, a z czasem znika i okazuje się, że ten hajs, to jest fajny ale nie najfajniejszy.

Wolę mieć przy sobie fantastycznego Ojca mojej firmy niż tysiące na koncie. I tak niebawem zacznę grać w Lotka, bo to mi pomoże szybciej i łatwiej rozreklamować moją firmę. Każdy ma swoje priorytety. I tak osiągnę swój cel, a ode mnie zależy w jaki sposób, to zrobię. :)

Ja najbardziej się w tym wszystkim obawiam tego, że gdzieś się zgubię po drodze mimo że uważam że nie jestem takim typem człowieka. Boję się trochę tego, że stanę się małą wredną suką sprowadzającą ludzi (współpracowników czy pracowników) do ziemi, bo to przecież ja mam większą władzę. Brzydzi mnie takie zachowanie i odpycha, gdzieś w głowie wiem, że ja się do tego nie nadaję, żeby mieszać ludzi z błotem ale z drugiej strony jakaś cichutka myśl w głowie szepce „a co jeśli?”. 

Na szczęście Ojciec ma zapowiedziane, że jeśli zobaczy że błądzę gdzieś we mgle ma zapalić przeciwmgłowe i pokazać gdzie iść.

I wiesz co jeszcze?

Mam takie ciche marzenie, że kiedy będę miała zatrudniać ludzi do siebie, chciałabym aby ci ludzie nie budzili się rano z myślą „boże znowu muszę tam iść”. Chciałabym żeby lubili swoją pracę i nie bali się o jutro. Chciałabym żeby byli zadowoleni. Chciałabym żeby byli szczęśliwi.

Chciałabym też żebyś Ty był szczęśliwy. 
Na co dzień, a nie tylko od święta. 
Doceniaj, to co masz.
Jeśli Ci to nie odpowiada, to zmieniaj na lepsze. 

I jeszcze jedno lubisz swoją pracę? 

 

 

 

Z tym Lotkiem, to właściwie żart, niechaj moja firma będzie zalana moją krwawicą i zdjęciami Ojca,  a co! Kto młodemu przedsiębiorcy zabroni. :)

Jedno przemyślenie na temat “Co chciałabym osiągnąć…”

  1. ~Pinokia pisze:

    Wiem, że jeszcze dorosła nie jestem i teoretycznie nie mam wiedzy o życiu… Ale myślę, że warto dążyć do osiągnięcia swpich celów. Oczywiście, nie preferuję robienia tego kosztem drugiego człowieka.
    Może napisz do siebie list, albo opraw w ramkę najważniejsze wartości obecnie dla Ciebie? Kiedy będziesz zmierzała do szczytu, a będziesz pamiętała o ważnych rzeczach, to nie staniesz się raczej znienawidzonym przez siebie typem człowieka ;)
    Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>