Wielkie sprzątanie czas zacząć!

IMG_0949

Jak podchodzisz do sprawy sprzątania? Które z pomieszczeń według Ciebie mimo pewnych przeciwności losu powinno być zawsze czyste?

Mi się zawsze ale to zawsze wydawało, że kuchnia i łazienka, to są takie właściwie dwa miejsca, które muszą być czyste. Możesz mieć syf we własnym pokoju. Porozrzucane skarpetki nawet z całego miesiąca. Jeśli tylko dobrze się z tym czujesz, to czemu nie. I jeśli oczywiście masz w czym chodzić i nie wykorzystujesz opcji z kilkoma etapami świeżości ciuchów czy bielizny. Zwłaszcza w cieplejszych okresach w roku. Wiesz szkodzisz nie tylko sobie ale i nam.

I mi.

Zatem jeśli wybierasz się na studia, bądź wyjeżdżasz w jakieś urocze miejsce i będziesz dzielić mieszkanie z obcymi ludźmi, to dbaj o to by pozbierać po sobie swoje włosy, zmyć pastę do zębów z umywalki, spłukać wannę tudzież prysznic, zbierać okruszki, zmywać i posprzątać resztki jedzenia z kuchenki. Niby kilka prostych rzeczy ale stają się dla wielu osób barierą, którą ciężko przekroczyć.
Wiem że ludzie sobie sami stawiają ograniczenia ale pamiętaj że wszystko siedzi w Twojej głowie. Jeśli sprawia Ci przyjemność wchodzenie do kuchni czy do łazienki i deptanie po okruchach, kurzu i wszędobylskim syfie, to zamieszkaj sam. Nikt nie będzie musiał patrzeć na to co robisz i po sobie zostawiasz. Serio. Nie ma w tym nic przyjemnego. Tak to widzę. No niestety jeśli brud, to Twoje drugie imię, to musisz się przygotować na to że koszta Twego utrzymania będą znacznie większe albo będziesz przeprowadzać krępujące rozmowy dotyczące porządku i ładu.

Przeprowadziłam się kilka miesięcy temu i zamieszkałam zaraz obok krakowskiego rynku. Początkowo chciałam wynająć kawalerkę i mieć ją całą tylko dla siebie ale doszłam do wniosku, że mieszkanie w pojedynkę jest bardzo smutne i niezbyt przyjemne, bo po powrocie po pracy człowiek nie ma się do kogo odezwać, napić kawy czy obejrzeć razem film. Cokolwiek, zawsze jest przyjemniej jak jest ktoś z kim można pogadać nawet o pierdołach.

To był błąd.

Zamieszkałam z 4 innymi dziewczynami. Wydawało by się, że będzie czysto, miło i przyjemnie. Nie! Nie było. Nie było nawet blisko tego. Zamykały się na cztery spusty w swoich pokojach. Jedna  z nich co drugi dzień robiła wielkie pranie, druga całymi dniami leżała w łóżku, trzecia siedziała razem z tą drugą ale od czasu do czasu wychodziła, a jak już wracała, to po ścianach, czwarta przyjeżdżała, co jakiś czas. Z tą ostatnią często rozmawiałam ale w życiu nie widziałam jej podczas sprzątania. Ani jednej nie widziałam. Ciekawe kto po nich sprząta w rodzinnym domu?

Doszło między mną do dziwnego nieporozumienia z właścicielką z powodu dziewczyn. Za porozumieniem stron zapadła decyzja o mojej wyprowadzce. Zaczęłam bywać w mieszkaniu na godzinę, no maksymalnie dwie w ciągu dnia. Pojawiły się ogłoszenia, że jest pokój do wynajęcia. Dziewczyny o tym doskonale wiedziały i wiesz co? Nie wpadły na to żeby zacząć po sobie sprzątać, skoro szukamy kogoś kto później będzie z nimi mieszkał. Zwróciłam im uwagę, bo ludzie oglądali i uciekali. Nikt nie chce mieszkać w syfie. Nikt.

Żyję w przekonaniu, że śmieci się same nie wyrzucają, a wystawianie ich za drzwi nie sprawi, że magicznie znikną. Rolki po papierze toaletowym porozrzucane w toalecie, również nie mają nibynóżek by pójść do kosza, który jest w kuchni. Poza tym musiałyby też mieć małe rączki by otworzyć sobie do niej drzwi. Wszędzie włosy? Jeśli zbierasz na perukę, to ok ale nikt nie musi tego widzieć. Z resztek na kuchence można było zrobić niezły obiad dla jeszcze jednej osoby. Problem też był z naczyniami, które wyglądały jakby nikt ich nie mył tylko kładł na suszarce. Cóż. Zwróciłam uwagę. I w końcu ktoś to wynajął. Szczerze współczuję i mam nadzieję, że będzie im się dobrze razem mieszkało.

Gdyby nie to że bardzo mi zależało, żeby nie płacić tej kobiecie za następny miesiąc, bo ciężko by mi się było z nią później rozliczyć, to odradzałabym mieszkanie z tymi dziewczynami.

Zatem jeśli szukasz swojego nowego lokum, to uważaj.

Serio.

Uważaj, bo nie znasz dnia ani godziny, jak zaatakuje się czyjś syf.
Zwłaszcza ten z lodówki, kiedy przed każdym jej otworzeniem czujesz strach.
Nigdy nie wiesz czy coś Cię z niej nie zaatakuje.
W końcu była tam już mała cywilizacja, która dawno temu wynalazła koło w małym palcu miała obsługę komputera i już planowała zawładnięcie ziemią.

Uważaj.

8 przemyśleń na temat “Wielkie sprzątanie czas zacząć!”

  1. ~Roberta pisze:

    Naprawdę współczuję. Opisane porządki (albo raczej nieporządki) panujące w mieszkaniu, które opuściłaś przyprawiają o dreszcze obrzydzenia. Kiedyś to przerabiałam, gdy uczyłam swoje córki porządku, ale to już przeszłość. Pozdrawiam serdecznie i życzę czystych współlokatorek :)

    1. angelika pisze:

      Dziękuje, a właściwie się udało. Kamień z serca i wielka ulga. :)

  2. ~Kasia pisze:

    Dlatego warto ustalić grafik na sprzątanie. Jak ktoś się nie stosuje to śmieci z całego tygodnia wsypać takiej osobie do pokoju, zawartość worka z odkurzacza też. Tyle że nie wiem czy dałabyś radę wychować aż 4 obce dziewczyny-brudaski ;) Dobrze, że się wyniosłaś.

    1. angelika pisze:

      Właśnie ciężko było. Mam trochę wrażenie, że to było ich naturalne środowisko.

  3. ~Ewa pisze:

    U mnie w domu zawsze mama sprzątała, nawet gdy chciałam mieć porozrzucane rzeczy w swoim pokoju- nie mogłam ;) gdy na studia przeprowadziłam się do siostry trochę zmieniłam tryb myślenia :D porządek w kuchni i łazience musi być, na szczęście w moim pokoju bluza, czy brudne pranie na krześle, klamce, czy w innym miejscu tak jej nie przeszkadza. Ale dostrzegłam, że fajnie żyć w porządku wokół siebie. Teraz czasem ponaglam chłopaka, by po sobie posprzątał i uczymy się żyć razem. Tak, by sobie też nie przeszkadzać ;) Niestety walających się książek chyba nie ogarniemy, mimo że mamy już dwa regały.. :(

    1. ~Sabi :) pisze:

      Gratulacje :) udało Ci się Kochana uciec od tych brudasów:) Dobrze ze miałam przyjemność je widzieć tylko raz :)

      1. angelika pisze:

        Nie opowiadaj, byłaś u mnie kilka razy.

  4. ~iTysia pisze:

    A podobno faceci tacy nieporządni i syf robią ;) Od zawsze wiedziałam, że to nie ma nic wspólnego z płcią, ale ile jest ogłoszeń, że wynajmie się pokój/ mieszkanie pani/ paniom a panów, mimo że są porządniejsi, odsyła się z kwitkiem ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>