Nie oceniaj człowieka po walizce

Nie wiem jak to u Ciebie wygląda na co dzień i generalnie jak często korzystasz z publicznej komunikacji ale ja się spotykam coraz częściej z ciekawym zjawiskiem, a raczej z nową zasadą oceniania ludzi.

Nie oceniaj człowieka po walizce!

Często ocenia się ludzi po wyglądzie, to tak jak z fryzjerem. Idziesz i najpierw patrzysz, co on ma na głowie i dzięki temu możesz mieć jakiś obraz tego, co może dla Ciebie zrobić. Jeśli widzisz, że jest kiepsko i nie potrafi zadbać o siebie, to przynajmniej mi się zapala lampka w głowie że mi też to może zrobić i wtedy proszę tylko o podcięcie końcówek.

Podobno jak jest ryzyko, to jest zabawa i włosy, to nie ręka. Odrosną. Teraz jak się robi coraz zimniej, to jeszcze w porządku, bo można używać czapki i na nią zwalać, to że włosy się nie układają. Kiedy jest ciepło, to robi się problem.

Ostatnio często używam walizki i paraduję z nią przez pół miasta, chociaż na dworzec nie mam zbyt daleko, to i tak idę jak żółw, bo zwykle jest zbyt ciężka. Poza tym mi się tam nigdzie nie spieszy, bo gdzie i za czym? Na wszystko przyjdzie pora.

Kilka dni temu wróciłam za późno do Krakowa i musiałam obchodzić całą galerię. Razem ze mną szła dziewczyna, prawie biegła jakby przed kimś uciekała. Nagle jakby znikąd pojawili się panowie żulowie mieszkający w Nibylandii albo w pobliskim Kartonie i docinają. Panienka, to się do nas tak spieszy? My na panienkę zaczekamy, albo pomożemy. Panienka jest w Krakowie, a to miasto królów, a gdzie król na piechotę chodzi? Do toalety. Panienka się do toalety się tak spieszy? Żart na poziomie. Niskim. Ledwo połechtał moje podbicie.

Owa panienka początkowo nie zwracała na nich uwagi, ale w końcu zaproponowała im wycieczkę po rozum do głowy. Jak się domyślasz nie skorzystali. Cóż, pewnie za drogo. 

Jeszcze wcześniej stojąc na płycie dworca czekałam na swój autobus z biletem w ręce. Przyszłam zbyt wcześnie, więc postanowiłam wykorzystać ten czas i stanęłam w kolejce. Kupiłam i wróciłam na dół. I słucham, że dobrze ubrana i z taką walizką, to powinnam samochodem jeździć, a nie autobusami się męczyć, bo przecież jeśli stać mnie na bilet, to na pewno byłoby mnie stać na benzynę.

Owszem byłoby. 

Jeszcze nie mam prawa jazdy, a jeśli już sobie je zrobię, to z pewnością wybiorę wygodniejszy środek transportu niż PKS, który przyjedzie albo i nie, a przede wszystkim będę miała pewną i mega wygodną miejscówkę, co w PKSach często jest marzeniem.

To prawie jak te wszystkie starsze panie, których siateczki mają zmęczone uszka i przez to muszą zajmować miejsce z którego mogłaby skorzystać inna osoba. Przypomniał mi się komentarz jednej z takich pań „taka młoda to może stać”. Pewnie że może, bo może wszystko, co tylko zechce i jest to kwestią jej wyboru. Musi tylko chcieć, albo zauważyć tą starszą panią, która weźmie ją swoim zmęczonym wzrokiem na litość. Jeśli narzekająca pani stoi za plecami, to istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że osoba nad którą „wisi” jej nie zauważy, bo kto ma oczy z tyłu głowy? Zazwyczaj orientuje się, że taka osoba stoi z tyłu dopiero jak ją usłyszy. Niezależnie od tego czy są to nieprzyjemne komentarze czy sapanie i wzdychanie. Nie każdy ma zdolności patrzenia przed i za siebie jednocześnie. Niestety.

Ludzie mają też jakieś takie stadne zapędy. Wchodzę do tramwaju i widzę jak się gnieżdżą w jednym miejscu, a przecież wystarczy zrobić kilka dodatkowych kroków i taka niewielka rzecz może znacznie wpłynąć na komfort jazdy wielu osobników. Wiszenie nad kimś i chuchanie komuś do ucha przynajmniej nie jest przyjemnością. Może dlatego że sama nie przepadam za tym aby na każdym zakręcie, przy każdym hamowaniu czy dziurze przytulało się do mnie kilka osób. Niby przypadkiem i bezcelowo.

Może potrzebują żeby ich ktoś przytulił?

To wystarczy poprosić, albo pójść na rynek i poszukać osoby z tabliczką..

Free Hug

 If you know what i mean….

3 przemyślenia na temat “Nie oceniaj człowieka po walizce”

  1. ~Roberta pisze:

    Wystarczy tyko z domu wyjść i tak dużo się dzieje. Poruszam się komunikacją miejską albo rowerem, gdy jest cieplej – nasze miasto jest naprawdę interesujące. Pozdrawiam serdecznie :)

  2. ~Aleksandra pisze:

    Co do oceniania po czymkolwiek z wyglądu/ubioru to u mnie odpada. Często przecież pozory zazwyczaj mylą. Tak jak i to, że jak stać Cię na bilet to na samochód też… przykra sprawa. Autobus to też kwestia ekologii nawet nie pieniędzy czy prawa jazdy.

    1. angelika pisze:

      Właśnie o to chodzi. Każdy z nas ma wybór i idzie przez życie według własnych zasad.

Odpowiedz na „~RobertaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>