Człowiek dla człowieka wielką niewiadomą

Człowiek dla człowieka wielką niewiadomą

Człowiek dla człowieka nie powinien być wilkiem, a jeśli nim jest powinien się jednak zastanowić zdaniem „co tu jest nie tak” i głośno odpowiedzieć sobie na to pytanie.

Dlaczego głośno?

Ludzie czasem tak mają, że myślą sobie o cudach i dziwach, tworzą historie, które po głębszym zastanowieniu nie mają najmniejszego sensu, a do ciekawych wniosków dochodzą dopiero wtedy, gdy powiedzą swoją myśl na głos i zaczynają ją rozwijać. Czasem nawet lepiej jeśli będzie przy nich ktoś, kto może pomóc lub subtelnie nakierować na jaśniejszą stronę mocy. 

Zaskakuje mnie u ludzi to, że często wyładowują swoją „rozpacz” na innych, a nie na odpowiedzialnych za to osobach. Nie rozumiem zjawiska. Ostatnio będąc w aptece zwróciła mi uwagę pani mgr Farmacji, o to że niepotrzebnie sprawdzam kwotę widoczną na terminalu. Płacę zbliżeniowo, więc wolę wiedzieć jaka kwota w tym czasie zniknie z mojego konta. Poza tym są to moje pieniądze na które musiałam zapracować, poświęcając swój czas, pokłady energii i zszarpać trochę nerwów. Zatem jeśli nie chcę i nie jestem tego świadoma, to najzwyczajniej w świecie nie uśmiecha mi się rozdawanie ich komuś tak zwyczajnie.

Napiwki zostawiam.

Dokładam się do wina, jeśli zainteresowany jest na tyle potrzebujący, że potrafi to wyrazić w fajny sposób.

Pożyczam jeśli trzeba i nie upominam się o zwrot, przez to często zapominam.

Nie mam problemu żeby zapłacić czyiś rachunek.

Zatem jeśli pracujesz w branży i ktoś w momencie płacenia najzwyczajniej w świecie zerknie czy kwota wpisana przez ciebie jest taka sama, jak ta która jest widoczna na kasie, to zamiast się ofuczyć i raczyć małomiasteczkowym językiem godnym plebsu, zrozum, że nikt ci krzywdy nie robi i nie kontroluje, tutaj chodzi o to że nikt nie lubi jak się mu zabiera wbrew jego woli. Jeśli będzie ci chciał dać, to ci da i tyle. Cała filozofia.

Wybierałam się z rodziną i mikro wywczas i mieliśmy zarezerwowany domek. Holenderski. Według zdjęć to żyleta. Zaliczka zapłacona, więc jedziemy, doczekać się nie możemy, bo to tyle kilometrów do przejechania, jakoś w pobliżu 750. Kawał drogi. Dupska bolą i nuda się pojawia, bo ileż można siedzieć w jednej pozycji i tym samym miejscu. Dojechane, patrzymy i no domki, no cudo. Wychodzi pani jakby rażona piorunem z wielkim białym śmierdzącym brudem psem i mówi, że fakt to ona i to tu. Ok. Zadowoleni idziemy za jej kaczym krokiem, ale coś tu nie gra. Śliczne domki są ale za płotem, ona wynajmowała ale blaszaki w holenderskim stylu domów z amerykańskich filmów. Czad. Klaustrofobia, zimno, syf, wszystko najgorzej. Wszyscy razem jednogłośnie podjeliśmy decyzję o przeprowadzce, bo bez ocierania się o siebie nie damy rady tu żyć przez tyle dni. Pani była oburzona, ofuczona mało brakowało, wyskoczyła wręcz z pretensjami, bo jak to możliwe że nam się nie podobają jej salony, jej duma i łącznie z tym chłodem, robactwem i syfem.

Nie rozumiem dlaczego ktoś nie ma nic co chce przekazać światu, albo to co posiada jest raczej nijakie i wydaje mu się, że to żyłka złota, którą trzeba rzeźbić jak tylko się da, a to wszystko na kłamstwie i spisku.

Jest wiele ludzi, którzy postępują jak ta biedna kobieta z białym psem. Budują swoje życie na obłudzie, kłamstwie i syfie, które po jakimś czasie zaczyna ich przerastać, ale zamiast coś z tym zrobić, tkwią w tym bagnie i trzymają się go rękami i nogami, zamiast coś zmienić, ulepszyć, poprawić. Wmawiają sobie i innym, że się nie da, bo tacy właśnie są. Gówno prawda. Jeśli ja mogłam się nauczyć robić rzeczy, które kiedyś nawet nie przyszły mi do głowy, to ludzie mogą się oduczyć okłamywania siebie i innych, bo to do niczego nie prowadzi. Jest kroplą w morzu.

Gorzej jak tych kropel jest od pierona i człowiek zaczyna się gubić w tym co jest jawą, a co snem.

Mam kilku znajomych, którzy bez trudu potrafią powiedzieć, co im w sercu gra, bez owijania w bawełnę i tworzenia śmiesznych żałosnych historii. Są też tacy, którzy pieprzą o wielkim oddaniu i bezgranicznej pomocy, a gdy przychodzi co do czego to uciekają jako pierwsi, mimo że nie na nich był atak. Nie oferują sobą nic poza nijakim bytem.

Nie kłam i nie oszukuj, bo może teraz gdzieś dzięki temu zajdziesz, ale to jest delikatna droga. 

 

Krucha jak lód.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>